Hoł hoł hoł, czy są tu grzeczne dzieci? Już widzę jak Wam się oczy zaświeciły 🙂 A to tylko ja, a nie Mikołaj i nie z prezentami, ale z czymś równie pożądanym w grudniu – z propozycjami prezentowymi. Ode mnie dostaniecie oczywiście te z sypialni. Ostatnie dni przed Świętami to istne szaleństwo zakupowe, ale każdy czy chce czy nie, w tym szale uczestniczy. Ja Wam ułatwię sprawę, spoko, bo może i Wy nie przepadacie za tłumami, które opanowały galerie i sklepy. Może to i na ostatnią chwilę, ale co ja poradzę, że Kluskowi idą zęby, matka zarobiona, niedospana i czasu brakuje biedaczce na wszystko (tak, to o mnie). Ale damy radę, jeszcze dziś zaśniecie spokojnie. Prezenty się właśnie wymyśliły.
No bo co tu kupić babci? Nowe perfumiki będą w punkt? Mamie kolejną apaszkę, a tacie 3pak odjazdowych skarpet z jelonkiem? Dla brata „dobry film”, a dla siostry „dobra książka”. Słabe. To samo postanowienie co roku – „Będę myśleć o prezentach grubo wcześniej, w przyszłym roku nie będę stać w kilometrowych kolejkach i biegać jak z pęcherzem po majtki, szaliki, kosmetyki, bo przecież trzeba coś dać, a co ja mam wymyślić na trzy dni przed Wigilią, no co?!”. I jak co roku kończymy w tych długaśnych kolejkach, sfrustrowani że nie zdążymy, nie znajdziemy, nie podarujemy…
A w tym roku ja Wam coś podpowiem moi Desperaci! Na tydzień przed godziną zero zaopatrzycie się w bardzo przemyślane prezenty, które ucieszą nawet najbardziej wymagającą ciocię z Ameryki. No to słuchajcie pilnie, notujcie i lećcie, bo wykupią.
Pierwsza propozycja to pościel marki Hayka. Pisałam Wam już kiedyś o niej. Do zacnego grona wzorów słomy i siana, dołączył właśnie mech! Drzemka na stogu siana czy pod słomą to jest coś, ale teraz możecie obudzić się na leśnym runie obok jeża i biedronki. Tego jeszcze nie było. Zaskakujący prezent, myślę że dla każdego od 15 do 115 lat. Siebie też można obdarować jakby ktoś pytał. Ja chcę spać na mchu, biorę!
Pozostając w pościelowych klimatach mogę Wam zaproponować również coś w bardziej tradycyjnych wzorach. Ekskluzywna marka Estella zadba o Was równie luksusowo. Warto zwrócić uwagę na jakość wykonania pościeli, głównie z mako-bawełny, niemiecką precyzję szycia i ponad 30-letnią tradycję firmy. Wybrałam różne przykładowe wzory, abyście mieli pogląd na to, że każdy znajdzie wśród modeli kolekcji coś dla siebie. Niebiesko-szara krata dla singla, szara dla korpo-pary, dla romantyczki, chodzącej z głową w chmurach – kwiaty. Interpretacja dowolna, sami wiecie co najlepiej będzie pasowało do sypialni osoby, którą chcecie obdarować.
Kochany Święty Mikołaju – ja jestem romantyczka – tak w razie jakbyś się zastanawiał.
I jeszcze jedna propozycja – nowoczesna i na czasie, prosta a bardzo piękna i bardziej uniwersalna – gdy nie do końca znamy upodobania i gust danej osoby. Ja zamawiam tę dzianinową w szaro-pastelowe trójkąty, jest bardzo w moim stylu, trochę skandynawskim. Dopisuję do listy życzeń dla Mojego Mikołaja. Mam nadzieję, że będzie miał w tym roku gruby portfel, bo lista ma już kilka…naście pozycji. Zwróćcie uwagę na worki, w jakie pościel jest pakowana – są ekstra i idealne na prezent. Genialny pomysł od marki Nocne Dobra.
Ok, pościeli macie po uszy? Wzory są tak różnorodne, że coś dla bliskich na pewno wyszperacie. Jeśli ktoś z Was już na tym etapie wie co kupić mamie, niech biegnie do najbliższego salonu Selene Materace. Tam znajdziecie wszystkie zaprezentowane marki. Czas start!
Jeśli jednak na pościel kręcicie nosem, to czytajcie dalej. Teraz może zaproponuję Wam coś z dodatków. Chcecie? Proszę bardzo. Wiadomo, że dodatki dopełniają wystrój wnętrza, również sypialni i są prezentem niezobowiązującym. Przygarnijcie misia – dla sympatii albo pokuście się o tacę i przygotujcie śniadanie do łóżka dla ukochanego. To będzie prezent! Kliknijcie po inspiracje.
A może macie ochotę na coś kolorowego, pięknego i użytecznego? Hocker HUK będzie w takim razie jak znalazł. Wybierzcie kolor pasujący do sypialni i przekonajcie obdarowywaną osobę o multifunkcjonalności tego mebla. Może potrzeba stolika nocnego, może brakuje zwykłego taboretu a może po prostu przydałoby się trochę koloru? Bierzcie HUK, myślę że wywoła uśmiech na każdej twarzy. U mnie by wywołał Kochany Święty Mikołaju. Najbardziej by wywołał ten żółty z ciemnymi nóżkami. Byłam bardzo grzeczna.
Koce! Zapomniałabym! Przecież to może być super prezent (a tu i tutaj możecie poczytać o kocach jeszcze więcej), zwłaszcza o tej porze roku. Otulcie swoich bliskich, niech im się zrobi ciepło i miło tej zimy. Zróbcie herbatę, usiądźcie przed kominkiem. Bądźcie razem. Moja propozycja to koc Cashmere z kolekcji marki Biederlack w rozmiarze 130×170 cm w różnych kolorach. Idealny „na drogę” i do domu, na kanapę, na taras i na łąkę. Wykonany w 80% z wełny i w 20% z kaszmiru, niezwykle delikatny i cudownie miękki. Namówiłam Was?
No chyba że jak nie koc, to kołdra może? Ja w poprzednie Święta podarowałam duuużą kołdrę mojemu bratu i bratowej, którzy byli nieszczęśliwymi użytkownikami pojedynczej kołdry, co było powodem licznych sprzeczek, bo albo jednemu wystawała noga albo drugiej ręka i tak w kółko. Teraz mówią, że przywróciłam im harmonię w sypialni (hmmm… ach ta moja moc sprawcza!) i że serio to jeden z bardziej udanych prezentów. Wam polecam kołdrę marki Fey – może i Wy chcecie przywrócić spokój w czyjejś sypialni?
Dobijamy do końca. Mam nadzieję, że dla tych najbardziej wybrednych z Was, których moją powyższą listą nie usatysfakcjonowałam, ostatnią deską ratunku będą moje trzy ostatnie propozycje, bardziej różnorodne. Wspólnym mianownikiem jest fakt, że wszystkie trzy to poduszki, jednak każda z nich inna. Pierwsza to Poduszka Tulip – wspaniała, używana przeze mnie, sprawdzona i przetestowana, jednym słowem najlepsza. Gorrrąco ją polecam! Wszystkie jej atuty opisałam już w tym poście. Przeczytajcie koniecznie! Druga opcja, to poduszka dekoracyjna marki Nocne Dobra. Wykonane z polskiej przędzy najwyższej jakości, przyjemna w dotyku, miękka i delikatna. Doda dekoracyjnego smaczku w sypialni. Trzecia opcja to poduszka podróżna – kołnierz marki Tempur, dla tych, którzy podróżują sporo i którym chcielibyście te podróże uprzyjemnić.
Mam nadzieję, że udało mi się pomóc choć niektórym z Was. Wszystkie prezentowane produkty pochodzą z sieci salonów Selene Materace. Wiecie zatem gdzie jutro powinniście się udać po prezenty. Święta już tak blisko, warto oczyścić sobie głowę i przestać stresować się niekupionymi prezentami. Wyciszcie się i pomyślcie lepiej o jemiole, bombkach i wysłaniu świątecznych kartek. To Wam wyjdzie na dobre. Ja, jako fanka snu, sypialni, kocyków, kołderek i poduszeczek byłabym w siódmym niebie, otrzymując takie prezenty.
Oby Mój Mikołaj przeczytał ten wpis. Oby.
Najnowsze komentarze