Pierwsze 200 km z Kluskiem – check!
Pierwsza wizyta u dziadków – check!
Pierwszy spacer po lesie – check!
Jesień widać już gołym okiem. Sierpniowe temperatury dramatycznie spadły, coraz częściej pada i zmrok zapada z dnia na dzień szybciej… echh. A ja już się na tę jesień cieszę! Koce, miliony smaków herbat, ciepłe, wełniane skarpety – z tym kojarzę tę porę roku. Wcześniej jeszcze z książką i bezkarnym, wielogodzinnym buszowaniem w internecie w poszukiwaniu nowości. Teraz to już luksus, na który póki co rzadko mogę sobie pozwolić. Aktualnie luksusem okazuje się z braku czasu nawet codzienna kąpiel 😉 Dziecko to czasochłonny wynalazek, ale za to przeeesłodki!
Ale muszę się Wam pochwalić, że piękny weekend mamy za sobą! Zabraliśmy Kluska na pierwszą w Jego życiu wycieczkę na wieś. Poza tym, że babcia ostatecznie straciła dla Niego głowę, Klusek miał sporo innych wrażeń! Niedzielnym ciepłym popołudniem zabraliśmy Go m.in. na długi spacer po lesie. Co prawda przespał prawie całą wycieczkę, ale Jego mama była za to oczarowana.
Brakowało mi oddechu po tych miesiącach w mieście.
Nie jest to może tak ekstremalna i ciekawa podróż, jaką odbył Wojtek, a którą opisałam Wam tutaj, ale na taką nie jesteśmy jeszcze gotowi. Klusek jest co prawda bardzo zdolny jak na swoich pięć tygodni, ale na rower jeszcze jakoś nie chce wsiadać. Póki co praktykujemy krótkie, rodzinne wyjazdy na czterech kołach.
Pamiętacie wakacyjne podróże poduszek, pościeli, nakładek, które opisywałam Wam w jednym z urlopowych postów (klik)? Tym razem podczas naszego wyjazdu towarzyszył nam koc marki Dormisette, dostępny w sieci salonów Selene Materace. Koc wykonany jest w 100% z czystej bawełny, miękki i cienki, przez co właśnie doskonale sprawdzi się również wiosną i jesienią.
Lawendowy kolor i ciekawy wzór w jodełkę sprawiają, że koc dodatkowo możemy wykorzystać jako narzutę i dekoracyjny element naszych wnętrz. Oczywiście inne kolory są również dostępne, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowym atutem jest opakowanie z kokardką, dzięki któremu koc będzie także super pomysłem np. jako prezent do nowego mieszkania znajomych.
Uwielbiam koce i ten jest tylko jednym z wielu okazów, jakie mamy w domu. Innym razem, jak jesień na dobre u nas zagości, pokażę Wam kilka innych, ciekawych jakie udało mi się wyszukać. Od tych cienkich bawełnianych po ciepłe wełniane kocyska. Jesień nadciąga!
Ps. Polecam las o tej porze roku. Nieziemskie kolory, a przede wszystkim zapachy… mmm…
2 komentarze