Prezenty kupione, rozumiem? Podałam Wam je jak na tacy ostatnio. Jestem przekonana, że Wasi bliscy będą obłędnie zadowoleni z tych skarbów. Ok, jedno mamy załatwione. Jeszcze karpia trzeba upolować, drzewko obsadzić, wypucować okna, podłogi itd. Kurczę, jak dobrze, że ja mam moją małą słodką Wymówkę… Ja się ostatecznie zajmę sypialnią, niech będzie. A tak serio, to ja to zrobię przecież z ogromną przyjemnością!
Stroimy salony, kuchnie, korytarze, balkony, werandy. Obwieszamy domy toną lampek, bombek, różnej maści dekoracji. A sypialnię traktujemy często po macoszemu. Dlaczego, pytam? Dlaczego? Wpuśćmy odrobinę Świąt również i tam. To dla mnie nie jest tylko miejsce noclegu. Tutaj czytamy, rozmyślamy, rozmawiamy w długie późne wieczory, snujemy plany i marzenia. Mam dla Was dzisiaj całą masę zdjęć z inspiracjami jak przygotować sypialnię na Święta. Enjoy! Wystarczy czasami drobny element – sznur lampek, zielona gałązka, czerwona kokarda, świąteczna skarpeta zawieszona na szczycie łóżka czy po prostu pościel w gwiazdki albo płatki śniegu. Niewiele trzeba żeby i pod kołdrą poczuć magię Świąt.
Tutaj trochę mojego stylu. Futrzana narzuta, jasno-szare wnętrza ozdobione iglastym zielonym wieńcem (O, to, to będzie u nas!), drewniane elementy z czerwonymi akcentami. Może nie każdy kojarzy Święta z taką oszczędnością w dekoracjach, ale ja jestem fanką takiego wystroju.
Mmm… ale tu ładnie… Czujecie już w powietrzu zapach choinki, mandarynek i goździków?
Bardzo ważne są dodatki, ale to już wiecie. Ja lubię proste, niezbyt eleganckie i skomplikowane przedmioty. Najbardziej jeszcze takie, które wyglądają na wykonane ręcznie. Może są nieco dziecinne, ale co z tego? Te Święta są właśnie dlatego takie magiczne, że często pozwalają nam choć na chwilę cofnąć się o kilkanaście lat. Mnie dodatkowo motywuje fakt, że to nasza pierwsza Wigilia w Trójkę i ja Kluska chcę wyposażyć w najpiękniejsze bożonarodzeniowe wspomnienia.
Nie zapomnijcie o sypialniach Waszych Szkrabów! Warto poznawać ich z tradycją od samego początku. Poza tym w takiej atmosferze łatwiej im będzie oczekiwać Mikołaja i… jego worka (no cóż, nie oszukujmy się… dla dzieci to ważny świąteczny element).
Większość z Was Święta kojarzy z przepychem, czerwonymi dekoracjami i bardzo ciepłym klimatem. I dobrze! Dla mnie to może „za dużo”, ale zdjęcia takich wnętrz oglądać uwielbiam. Poza tym, Święta to wyjątkowy czas, w którym możemy popuścić wodze fantazji i pozwolić sobie na nieco więcej. Ważne, żeby nie przesadzić i nie łączyć zbyt wielu kolorów. Umiar to jednak zawsze słowo klucz. Często ze Świętami kojarzy nam się zieleń, czerwień, srebro, złoto. Należy je łączyć z rozwagą. Nie wprowadzałabym całej palety barw, bo może wyjść po prostu kiczowato. A tego byśmy nie chcieli. Sami widzicie, że już poduszka z jeleniem, dzianinowy koc czy rama ze świątecznym cytatem mogą zdziałać cuda.
Szkoda tylko, że zabrakło nam śniegu w tym roku, bo to byłoby świetne dopełnienie, taka klamra zamykająca cały ten czas przygotowań i kiedy ostatecznie zasiadamy do stołu. Nic to jednak. Włączcie Last Christmas, pieczcie pierniki, dekorujcie sypialnie. I czekajcie cierpliwe na Gwiazdkę. Śniegu może nie ma, ale najważniejsze to być teraz razem 🙂
Najnowsze komentarze