Dziś będzie różowo, pudrowo, cukierkowo i milusio. Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki, którego to dnia ja wielką fanką nie jestem, ale może wśród Was są koneserzy serduszek, woalek i słodkich misiów. Nic w tym zresztą złego. Nie zapomnijcie zadbać o klimat w sypialni. Tego dnia może się ona okazać szczególnie ważnym pomieszczeniem!
Nie chodzi o to by kojarzyć sypialnię tylko z łóżkiem i miłością fizyczną. Możemy wprowadzić do niej nastrój i spędzić w niej po prostu romantyczny wieczór (albo poranek). Możemy zamknąć się w niej na cztery spusty kiedy dzieci już zasną (albo zanim się obudzą – ale ta opcja jest raczej niemożliwa). Możemy w końcu delektować się swoim towarzystwem i w spokoju celebrować Dzień Zakochanych. Jeśli należycie do tych par, które pieczołowicie przygotowują się do obchodów, mam dla Was kilka porad, dzięki którym Wasza sypialnia zamieni się w jaskinię szaleńczo zakochanych nastolatków. Ci z Was mniej ortodoksyjni mogą wybrać sobie tylko kilka z nich i zapunktować u swojej drugiej połówki.
Pomyślcie o szczegółach, kilka prostych dekoracji może nadać klimat Waszej sypialni w ten szczególny dzień. A poza tym znacie kobietę, która nie westchnie z miłością na widok pięknego bukietu kwiatów?
Światełka robią szał. Przy delikatnym blasku zmięknie każda kura domowa i najbardziej zatwardziały kibic piłki nożnej. To najprostszy sposób na ocieplenie pomieszczenia i atmosfery. Pamiętacie ten wpis? Znajdziecie tu wiele inspiracji, z których możecie skorzystać na co dzień i od święta (np. 14 lutego właśnie). W połączeniu z baldachimem możemy stworzyć naprawdę przytulne miłosne gniazdko. Do tego kilka świec zapalonych w kącikach sypialni (tylko uważajcie w chwilach zapomnienia, nie chcę mieć nikogo na sumieniu!) i sukces gwarantowany.
I jak to mówią Przez żołądek do serca – zaskoczcie ukochaną albo ukochanego śniadaniem do łóżka (o tym wpis już też popełniłam – o tu) albo przygotujcie romantyczną kolację przy świecach. To działa, sprawdzone na własnej skórze. Dla mnie to super opcja w porównaniu z tłumami, które 14 lutego oblegają WSZYSTKIE knajpki, restauracje i bistra w mieście. A taki jajeczny tost z miłosnym wyznaniem rozczuliłby mnie do szpiku kości.
Balony, płatki kwiatów, szampan, truskawki czy romantyczna muzyka, to banały, o których na pewno sami pomyśleliście. Warto w nie zainwestować – tworzą niesamowity klimat i raczej nie będzie na nie okazji w ciągu roku. Warto skorzystać z Walentynek 😉 Niesie to Święto pewną dozę kiczu w sobie, musicie przyznać, ale z drugiej strony, ten kicz jednak każdemu z nas sprawia przyjemność. Nawet tym, którzy z uporem twierdzą, że to komercyjny szit. Jakby takiego delikwenta zaprosić do tak przygotowanej sypialni w miłym towarzystwie – ręczę, że by zmiękł.
Zadbajcie o szczegóły! Wykorzystajcie zwiewne, delikatne materiały, falbanki, woalki i inne muśliny i jedwabie. Uwaga, działa zwłaszcza na kobiety! Rozpieśćcie je estetycznie tego dnia, do boju faceci!
Przydatne mogą okazać się także poduszki z fajnymi napisami. Romantyczne i często zabawne, to jednocześnie może być doskonały prezent dla drugiej połówki.
Nie zapominajcie też o stosownej pościeli. Nie musi być to od razu czerwony nadruk w serduszka (jak kto lubi – czemu nie!). Najważniejsze aby była świeża i pachnąca 😉 A czy będą na niej gorące misiaki czy zwykły stonowany print, to już kwestia gustu. Moje sugestie już raczej znacie.
To moje tipy na Waszą niezapomnianą randkę w sypialni. Ja sama skorzystam z kilku – może uda mi się uwieść mojego A. – o ile nie padniemy w trójkę, usypiając Kluska… Wielu wrażeń Wam życzę i duuużo niekończącej się miłości! Sobie też życzę, a co. Walentynki czy nie, warto zadbać o uczucie. Do dzieła! Aranżujcie Wasze sypialnie, chłodźcie szampana i wyciągajcie lampki z kartonów z napisem „Święta„. Z truskawkami może być kłopot, ale dacie radę!
Najnowsze komentarze